|
||
|
|||||||
| Redagowanie tekstu Dowiedz się, jak zgodnie z zasadami kindersztuby komunikować się poprzez korespondencję. |
Podobne tematy, które mogą Cię zainteresować
|
||||
| Temat | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Kościelny savoir-vivre | Magdalena | Luźne rozmowy | 5 | 23-10-2008 10:37 |
| BMX-owy savoir-vivre | Admin | Ciekawostki | 0 | 07-10-2008 16:47 |
| Dziecięcy savoir-vivre | Admin | Ciekawostki | 0 | 23-08-2008 14:52 |
| savoir-vivre.pl | Admin | Sprawy związane z działalnością forum | 4 | 16-07-2008 22:26 |
| Savoir-vivre i AGH | Admin | Ciekawostki | 0 | 10-06-2008 20:07 |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
Gość
Zarejestrowany: Oct 2008
Postów: 4
Podziękował: 0
Pomógł 0 razy
![]() |
Chciałbym się dowiedzieć, jakie są Wasze odczucia odnośnie błędów językowych w korespondencji - szczególnie internetowej. Błędy mogę jeszcze zrozumieć, jeśli komunikacja odbywa się za pośrednictwem komunikatora bądź czata, w końcu cała idea opiera się na niemalże natychmiastowej odpowiedzi. Ale gdy widzę błędy na forach internetowych bądź w e-mailach, nóż mi się w kieszeni otwiera. I nawet nie mówię o przypadkowym braku "polskich liter", a notorycznym ich braku. Co gorsze, często zdarzają się błędy ortograficzne oraz wyrazy uznane powszechnie za niepoprawne językowo. Przecież nikt nie oczekuje natychmiastowej odpowiedzi na e-mail czy nowy post na forum. W związku z tym, można chyba poświęcić chwilę na choćby pobieżną korektę. Czy takie niedbałe podejście do korespondencji, nie jest wyrazem braku szacunku dla drugiej osoby? Czy należy upomnieć osobę, z którą prowadzi się korespondencję? A co jeśli okaże się, że ta osoba cierpi na dysortografię? Czy dysortografia w przypadku, kiedy mamy czas na sprawdzenie poprawności pisowni, jest usprawiedliwieniem? Proszę o Wasze opinie.
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Administrator
![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,318
Podziękował: 125
Pomógł 50 razy
![]() |
Zgadzam się
Wszyscy robimy błędy w piśmie bez względu na to, czy znamy zasady, czy też nie. Warto się jednak postarać i odpisywać poprawnie tak, aby inni bez problemu nas zrozumieli. Jeżeli chodzi o internet, to jest to miejsce powszechnego analfabetyzmu i do tego trzeba się przyzwyczaić. Ogromna ilośc ludzi, którzy piszą na forach internetowych, to jeszcze dzieciaki, które nie wiedzą, jak poprawnie należy pisać (albo nie chca wiedzieć . Nie mówie tu o wstawianiu przecinków, gdyż to jest temat sporny i tylko spece wiedzą, dlaczego raz daje się przecinek w danym miejscu, a raz nie. Ja do takich speców nie należę.Ciekawostką jest to, że teraz przeglądarki same podkreślają błędy, które bez problemu można poprawić. Na tym forum staramy się utrzymać jakiś poziom tekstów i raczej nie ma tu osób, które robiłyby jakieś większe błędy ortograficzne. Po prostu forum dostosowane jest do pewnej grupy osób, które zabawkami się już nie bawią. Ciekawy temat. Czy masz jakieś powiązania (np student/absolwent polonistyki, czy jakiegoś pokrewnego kierunku), dzięki którym założyłeś taki temat?
__________________
Tiszej jediesz, dalsze budiesz! |
|
|
|
|
|
#3 |
|
Senior
![]() ![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,658
Podziękował: 33
Pomógł 105 razy
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
zawsze robiłem wszelkie błędy w pisowni(też), co uważam za moje nieuctwo,
ale o ile błędy są popełniane w wykładniach sv, to moja ulubiona 'komurka' która odnieniam sam nie wiem dlaczego, od marmuru, chyba nie wszystkich... zgorszy. Estetów, jak i patrzących przymróżonym okiem... przepraszam. Nie używam łorda i edycji, jestem za autentycznością. |
|
|
|
|
|
#4 |
|
Administrator
![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,318
Podziękował: 125
Pomógł 50 razy
![]() |
Ale teraz bubo przeglądarki sprawdzają błędy. Nie mówię, że Ty je robisz, ale napisaleś "łorda", to postanowiłem dopisać
Kiedyś też używalem łorda, ale teraz bezpośrednio w przeglądarkach jest ta funkcja wbudowana. Nie trzeba więc nic robić, aby błędy same się sprawdzały.Kim więc trzeba być, aby "walić" byki w przeglądarce, ktora sprawdza błędy? Ja uzywam firefox-a i mam angielski slownik, więc mam wszystko podkreślone, jako błąd
__________________
Tiszej jediesz, dalsze budiesz! |
|
|
|
|
|
#5 |
|
Senior
![]() ![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,658
Podziękował: 33
Pomógł 105 razy
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
|
|
|
#6 | |
|
Senior
![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,132
Podziękował: 17
Pomógł 20 razy
![]() ![]() ![]() |
Cytat:
Szczerze przyznam - skoro pytasz o nasze odczucia na ten temat - że zdążyłam się przyzwyczaić do "byków" w Internecie, ba, nawet w gazetach czy publikacjach naukowych się zdarzają. Najbardziej rażą mnie błędy w wypowiedziach (też pisemnych) polonistów - jeśli ktoś uczy tego przedmiotu, powinien przejść obowiązkowo kurs nauki zasad pisowni itp. Niestety, na studiach polonistycznych zwraca się uwagę przede wszystkim na literaturę... Oczywiście, można uznać niedbałość za wyraz braku szacunku do drugiej osoby, ale daleka jestem od takich jednoznacznych ocen - dopóki ktoś nie jest polonistą, powiedzmy, że traktuję błędy z przymrużeniem oka. Jeśli chodzi zaś o poprawianie... Moi rodzice i rodzeństwo przyzwyczaili się do tego, że ich poprawiam - ale robię to z troski o ich język Jakiś czas temu pozwoliłam sobie poprawić znajomego z pracy - raz parafrazując jego wypowiedź (poprawnie ją przepisując), a raz prosząc go o małą zmianę w podpisie. Myślę, że subtelne poprawianie jest znacznie skuteczniejsze niż odsyłanie do słowników czy krytykowanie za nieznajomość zasad pisowni/wymowy.Jeśli się chce, zawsze można znaleźć usprawiedliwienie dla błędów przez kogoś popełnianych. To zależy od tego, jaka relacja łączy dwie osoby i ile mamy tolerancji dla błędów Najgorzej, gdy ktoś szczyci się tym, że niepoprawnie pisze/mówi - bo wtedy nie ma możliwości edukacji
|
|
|
|
|
|
|
#7 |
|
Junior
![]() Zarejestrowany: Sep 2008
Postów: 99
Podziękował: 12
Pomógł 12 razy
![]() ![]() |
|
|
|
|
|
|
#8 |
|
Gość
Zarejestrowany: Oct 2008
Postów: 4
Podziękował: 0
Pomógł 0 razy
![]() |
Nie jestem studentem/absolwentem polonistyki (ani kierunku pokrewnego). Założyłem ten temat, gdyż niedbałe podejście do "korespondencji internetowej" bardzo mnie denerwuje. Jeśli będziemy akceptować analfabetyzm, będziemy przymykać oko na "byki" w Internecie, szybko okaże się, że zaczniemy akceptować tenże analfabetyzm w realnym świecie. W dużej mierze zgadzam się z wypowiedzią Magdaleny. Subtelnemu poprawianiu błędów mówię zdecydowanie tak. Ciężko jest mi znaleźć usprawiedliwienie dla błędów popełnianych przez kogoś, chociaż doskonale wiem, że również składnia zdań pisanych przeze mnie, pozostawia wiele do życzenia - ale cały czas nad tym pracuję
Dziękuję za Wasze opinie. Pozdrawiam Tomek8508 P.S. Firefox to nazwa własna, raczej nie powinno się jej spolszczać. To tak, jakby Tequila pisać przez k
|
|
|
|
|
|
#9 | |
|
Junior
![]() Zarejestrowany: Sep 2008
Postów: 99
Podziękował: 12
Pomógł 12 razy
![]() ![]() |
Cytat:
Jeśli chodzi o Tequillę, to akurat zły przykład - chodziło mi o zamianę końcówki wyrazowej (x -> ks) przy jego odmianie, a nie zamiany "q" na "k" w środku słowa. Odmiana "Firefoksa" jest jak najbardziej dopuszczalna w naszym języku. Pozdrawiam |
|
|
|
|
|
|
#10 | |
|
Senior
![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,132
Podziękował: 17
Pomógł 20 razy
![]() ![]() ![]() |
Cytat:
To po pierwsze; po drugie - podziwiam i zawsze popieram chęć pracowania nad swoim językiem, zwłaszcza u osób niezajmujących się profesjonalnie [z profesji] polszczyzną. Lubię, gdy ktoś CHCE wiedzieć więcej niż wymagali w szkole To takie moje zboczenie... zawodowe
|
|
|
|
|
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|