![]() | ![]() |
|
![]() |
|
|
||||||
| Savoir-vivre przy stole Wybierasz się na bankiet, do restauracji, a może na imieniny do cioci? Dowiedz się, jak należy zachowywać się przy stole zgodnie z zasadami savoir-vivre'u. |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
Senior
![]() Rejestracja: Mar 2008
Postów: 1,132
Podziękowań: 17
Pomógł 20 razy
![]() ![]() ![]() |
Zainspirował mnie temat poświęcony jedzeniu zupy, a konkretnie rozważania o serwetce - i postanowiłam zadać pokrewne pytania
![]() Chodzi mi o to mianowicie, jak powinno się używać serwetki - mam na myśli częstotliwość. Domyślam się, że niezbyt często, skoro w podręczniku do SV spotkałam się ze stwierdzeniem, że (tylko) po jedzeniu. A jeśli ktoś wyjątkowo lubi wycierać usta po każdym łyku wina albo po kilku kęsach potrawy? Może za bardzo rozdrabniam temat, ale być może istnieje dopuszczalna ilość użyć. Chyba że serwetka, mimo że z materiału (a nie papieru), jest do jednorazowego użytku... Drugie moje pytanie to takie: Czy istnieją jakieś szczegółowe wskazania dotyczące sposobu rozkładania serwetki? Gdy siadamy przy stole i przystępujemy do spożycia posiłku, rozkładamy serwetkę na kolanach - ale całą czy np. tylko do połowy? A jak odkładamy ją na krzesło - to sądzę, że też nie niedbale rzuconą, tylko złożoną. Czy tu również można znaleźć jakieś istotne wskazówki na temat sposobu odkładania jej na krzesło? |
|
|
|
|
|
#2 | |
|
Nowy
![]() Rejestracja: Mar 2009
Postów: 40
Podziękowań: 0
Pomógł 3 razy
![]() |
Cytat:
Jeśli chodzi o sposób rozkładania serwetki zależy on od tego czy mamy serwetkę "lunchową" (mniejszą) czy pełnowymiarową. Lunchową możemy rozłożyć całą; wiekszą, obiadową rozkładamy na pół i umieszczamy na kolanach zgięciem tkaniny do siebie. Serwetka z tkaniny (papierowe podajemy jedynie dzieciom lub na pikniku - choć i tu lepiej wyglądają te z tkaniny) jest istotnie "jednorazowego użytku" (do prania!) wszędzie poza domem, gdzie czasami stosuje się obrączki do serwetek sugerujące ich wielorazowe użycie. Dlatego nigdy nie należy stosować obrączek podając obiad gościom. Serwetkę odkładamy na krzesło tak samo jak na stół - tzn. ani złożoną, ani zupełnie "nieopanowaną"; powinna być dość "niedbale" opanowana i pozostawać poza zasięgiem wzroku współbiesiadników. Nie należy jej strzepywać ani celebrować jej składania i rozkładania. Pamiętamy, że serwetka służy raczej do osuszania ust (delikatnie przykładamy ją do warg), a nie ich "wycierania" - serwetka to nie ręcznik. Używamy jej również do osuszania palców.Popularne podręczniki savoir-vivre roją się od błędów, niestety. Przed lekturą dobrze sprawdzić bibliografię zamieszczoną na końcu książki. Szczególnie polecam to w przypadku pozycji pani Ewy Sawickiej. Można sobie wtedy wyrobić opinię o autorze, nawet jeśli dopiero zaczynamy poznawać zasady etykiety i nie potrafimy ocenić zawartości książki. |
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
Administrator
![]() Rejestracja: Mar 2008
Postów: 1,361
Podziękowań: 135
Pomógł 52 razy
![]() |
A ja mam pytanie: jak już "przetrę usta", to jak mam odkładać serwetkę? Skoro "zgnieceniem" układamy serwetkę do siebie, to jak ją podnosimy? Czy taką poskładaną, czy też normalnie? I czy mozna potem odwrócić serwetkę (czyt. zagiąć w inną stronę)?
Mamy (chyba) podobne zdanie jeżeli chodzi o Panią Ewę Sawicką. Nabyłem ostatnio jedną z jej książek (Savoir-vivre, Podręcznik dobrych manier) i powiem szczerze, że się zdziwiłem. PS: Ja wiem, że te pytania mogą wydawać się nieco dziwne, ale żaden podręcznik mi tego nie wyjaśni.
__________________
Tiszej jediesz, dalsze budiesz! |
|
|
|
|
|
#4 | |
|
Nowy
![]() Rejestracja: Mar 2009
Postów: 40
Podziękowań: 0
Pomógł 3 razy
![]() |
Cytat:
Jedno co mogę powiedzieć to "dyskretnie i z wdziękiem" Nie należy po prostu czynić z serwetką zbyt wielkich ceregieli. Ja podnoszę złożoną i złożoną odkładam na kolana. Nadmierne manipulacje serwetką nie są mile widziane. Jemy przecież elegancko, więc nie upaćkamy się jak dzieci, nie upaćkamy nadmiernie serwetki i myśl o plamach na niej nawet nie przejdzie nam przez głowę ![]() Jeśli chodzi o popularne poradniki, często aż przykro czytać. Ja czytam wszystko ze względów zawodowych. Bywa, że różni eksperci różnią się w opiniach - to akceptuję. Niestety, wielu autorom daleko do pełnej znajomości tematu.
|
|
|
|
|
|
|
#5 |
|
Forowicz
![]() Rejestracja: Apr 2008
Postów: 372
Podziękowań: 3
Pomógł 37 razy
![]() ![]() ![]() ![]() |
Na jakiej podstawie określasz, co jest błędem? Spis literatury nie daje Ci takiego prawa, bo ... może cytować równie błędną literaturę. A zatem?
__________________
Dominik Jan Domin |
|
|
|
|
|
#6 | |
|
Nowy
![]() Rejestracja: Mar 2009
Postów: 40
Podziękowań: 0
Pomógł 3 razy
![]() |
Cytat:
Może odwrócę role i zadam ci to samo pytanie. Na jakiej podstawie ty określasz co jest błędem?
|
|
|
|
|
|
|
#7 |
|
Senior
![]() ![]() Rejestracja: Mar 2008
Postów: 1,701
Podziękowań: 34
Pomógł 117 razy
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
sv jest tylko konwencją ale opartą na zasadach.
Znając przykładowo skrót - matka jest tylko jedna, nie muszę przywoływać cytatów, jeżeli powstaje dylemat kogo, komu przedtawiamy. Nie żałuj róż gdy płonie las, tłumaczy, że sv jest dopiero po... KD. Domaganie się podania żródeł, po otrzymaniu odpowiedzi dlaczego, jaki ma sens? Niektóre książki zawierają błędy, ponieważ autor "wiedział wszystko" i oszczędzał na konsultacjach. Dotyczy również wybitnych malarzy. Podpieranie się swoimi osiągnięciami i stażem jest mało przekonujące, a oznacza jedynie wyczerpanie się argumentów. |
|
|
|
|
|
#8 | |
|
Forowicz
![]() Rejestracja: Apr 2008
Postów: 372
Podziękowań: 3
Pomógł 37 razy
![]() ![]() ![]() ![]() |
Cytat:
Zwłaszcza staż...Wg jakiej zasady ja okreslam? Hm... logiki? Przyjrzyjmy się chusteczce. Jaki ma cel? Ochronę ubrania? To, do jasnej, cięzkiej i pokarbowanej, co to za pomysł na odkładanie zaplamionej na spodnie? A moze chustka ma inny cel? Np. wytarcie ust, aby nie zostawiać śladów na kieliszku? To po co odkłada się ją na kolana?Malarz, o ile nie tworzy reportazu, ma prawo - zwie się to "swobodnym wyrazem sztuki" czy jakoś tak.
__________________
Dominik Jan Domin |
|
|
|
|
|
|
#9 | |
|
Administrator
![]() Rejestracja: Mar 2008
Postów: 1,361
Podziękowań: 135
Pomógł 52 razy
![]() |
Cytat:
![]() Przed użyciem ma sens, ale gdy ją już poplamimy ? Poskładana ma sens w przypadku poplamienia, bo plamimy tylko jej górną część, która nie dotyka spodni. <-- to takie moje rozważania na ten temat.PS: Dominiku - niezły avatar
__________________
Tiszej jediesz, dalsze budiesz! |
|
|
|
|
|
|
#10 |
|
Nowy
![]() Rejestracja: Mar 2009
Postów: 40
Podziękowań: 0
Pomógł 3 razy
![]() |
Nie wiem jak panom, ale mnie się jeszcze nie zdarzyło poplamić serwetki w stopniu grożącym transferem plamy z serwetki na ubranie. Serwetka nie służy do ochrony ubrania - ludzie dorośli zazwyczaj nie wyrzucają sobie obiadu na kolana. Służy do delikatnego osuszania ust i palców, nie do wycierania delikwenta, który wytarzał się w sosie bolońskim. Kładziemy ją na kolanach, aby nie pchać jej przed oczy współbiesiadnikom (co tłumaczy również zasadę niekładzenia jej na stole podczas posiłku).
Etykieta zazwyczaj (nie zawsze) opiera się na logicznych zasadach, ale nie jest to neurochirurgia, drodzy panowie. Jeśli trzeba wybrać pomiędzy logicznym nienarażaniem innych na widok cudzej, użytej serwetki obok ich talerzy a minimalnym prawdopodobieństwem transferu plamy na własne ubranie, wybiorą panowie komfort współbiesiadników czy własny? Jeśli tak bardzo boją się panowie plam, wystarczy dotykać ust tą częścią złożonej serwetki, która nie dotyka bezpośrednio kolan.Najbardziej logiczne byłoby zatknięcie serwetki za kołnierz, bo do ust najbliżej. Pozostaje jeszcze ulotna kwestia estetyki.
|
|
|
|
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
Podobne tematy, które mogą Cię zainteresować
|
||||
| Temat | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Serwetka płócienna | nawigo2 | Wszystko na temat przyjęć | 2 | 31-10-2009 10:28 |