|
||
|
|||||||
| Dobre maniery na co dzień Jak zachowywać się na co dzień? Poznaj zasady dobrych manier. Co wypada, a co nie w codziennej komunikacji międzyludzkiej. |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
Senior
![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,132
Podziękował: 17
Pomógł 20 razy
![]() ![]() ![]() |
Jeśli spaceruję sobie w parku i nagle podbiega duży pies, bez kagańca, bez smyczy - jeśli bym się bała tej psiny, to czy wypada mi zwrócić uwagę właścicielowi, że duży pies powinien być na smyczy? Nie pracuję w straży miejskiej, więc z zasady nie powinnam, ale... Mój znajomy miał kiedyś iście nieprzyjemną sytuację (kiedy był nastolatkiem): siedział nad jeziorem, gdy nagle od tyłu podbiegł wilczur i skoczył na niego, strącając go do wody. Właścicielka oczywiście wołała swojego pupila, jednakże on nic sobie z tego nie robił. Od tamtej pory znajomy boi się psów.
Panuje naprawdę dziwny obyczaj nietrzymania psów na smyczy, nie mówiąc o niezakładaniu kagańca. Ja się psów nie boję, ale wyobrażam sobie, że wiele osób ma z tym kłopot, nie mówiąc o zagrożeniu wobec dzieci. Mnie nie przekonuje argument, że "pies nic nie zrobi, jeszcze nikogo nie pogryzł" itp. |
|
|
|
|
|
#2 |
|
Forowicz
![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 317
Podziękował: 1
Pomógł 15 razy
![]() ![]() |
obyczaj obyczajem, ale co na to prawo? (ja nie wiem, psa nie mam)
osobiscie jestem przeciwnikiem zwracania obcym osobom uwagi, jak piszesz od tego sa sluzby porzadkowe |
|
|
|
|
|
#3 |
|
Administrator
![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,318
Podziękował: 125
Pomógł 50 razy
![]() |
Powszechnie wiadomo, że "one" są, ale nie tam gdzie trzeba
|
|
|
|
|
|
#4 |
|
Forowicz
![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 317
Podziękował: 1
Pomógł 15 razy
![]() ![]() |
zaobserwuj jak sie ludzie zachowuja kiedy obca osoba do tego nie upowazniona (a czasem upowazniona) zachowuja - stawiaja sie okoniem. Zamiast zwracac uwage chyba lepiej zaczac rozmowe na temat psow ogolnie i np opowiedziec historyjke o znajomym - wtedy jakas szansa jest ze wlasciciel psa wezmie to sobie do serca.
Wg mnie posiadanie wielkich psow w miescie to paranoja - ani warunkow mieszkaniowych na to nie ma, ani pies sie porzadnie wybiegac nie moze. |
|
|
|
|
|
#5 |
|
Senior
![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,132
Podziękował: 17
Pomógł 20 razy
![]() ![]() ![]() |
Tego typu rozmowy kończą się zwykle stwierdzeniem w stylu: "Ale mój pies nigdy nikogo nie ugryzł, jest taki spokojny, mam go tyle lat i naprawdę nie ma się czego obawiać z jego strony". Gdyby osoba taka wzięła pod uwagę fakt, że duży pies to (jednak) zagrożenie, z pewnością prowadziłaby go na smyczy lub zakładałaby mu kaganiec. Skoro nie prowadzi, to widocznie nie bierze pod uwagę zdania innych.
Jeszcze coś dodam - otóż kiedyś idąc ulicą (w centrum Krakowa!), natrafiłam na właścicieli dwóch naprawdę 'pokaźnych' psów (doga i owczarka niemieckiego)... To, że ja tylko je zobaczyłam, to nic, gorzej, że one=psy siebie też zauważyły - jak zaczęły szczekać i biec ku sobie, czym prędzej oddaliłam się z miejsca zagrożenia. Pozostało mi uczucie współczucia dla jednego z właścicieli (tego, który miał doga), trzymającego się kurczowo drzewa i patrzącego z dołu na swojego psa - gdy ten stawał na dwóch łapach... Psy BYŁY prowadzone na smyczy. |
|
|
|
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|