Wróć   Savoir-Vivre - Kopalnia wiedzy na temat dobrych manier > Savoir-vivre > Dobre maniery na co dzień

Notices

Dobre maniery na co dzień Jak zachowywać się na co dzień? Poznaj zasady dobrych manier. Co wypada, a co nie w codziennej komunikacji międzyludzkiej.

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Przeszukaj ten temat
stare 12-05-2008, 18:14   #1
Magdalena
Senior
 
Avatar Magdalena
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,132
Podziękował: 17
Pomógł 20 razy
Magdalena Rozpoznawany przez większość użytkownikówMagdalena Rozpoznawany przez większość użytkownikówMagdalena Rozpoznawany przez większość użytkowników
Arrow Spacerowanie z psem

Jeśli spaceruję sobie w parku i nagle podbiega duży pies, bez kagańca, bez smyczy - jeśli bym się bała tej psiny, to czy wypada mi zwrócić uwagę właścicielowi, że duży pies powinien być na smyczy? Nie pracuję w straży miejskiej, więc z zasady nie powinnam, ale... Mój znajomy miał kiedyś iście nieprzyjemną sytuację (kiedy był nastolatkiem): siedział nad jeziorem, gdy nagle od tyłu podbiegł wilczur i skoczył na niego, strącając go do wody. Właścicielka oczywiście wołała swojego pupila, jednakże on nic sobie z tego nie robił. Od tamtej pory znajomy boi się psów.
Panuje naprawdę dziwny obyczaj nietrzymania psów na smyczy, nie mówiąc o niezakładaniu kagańca. Ja się psów nie boję, ale wyobrażam sobie, że wiele osób ma z tym kłopot, nie mówiąc o zagrożeniu wobec dzieci. Mnie nie przekonuje argument, że "pies nic nie zrobi, jeszcze nikogo nie pogryzł" itp.
Magdalena jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 12-05-2008, 21:46   #2
blue.tomato
Forowicz
 
Avatar blue.tomato
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 317
Podziękował: 1
Pomógł 15 razy
blue.tomato Ma paru znajomychblue.tomato Ma paru znajomych
Domyślnie RE: Spacerowanie z psem

obyczaj obyczajem, ale co na to prawo? (ja nie wiem, psa nie mam)

osobiscie jestem przeciwnikiem zwracania obcym osobom uwagi, jak piszesz od tego sa sluzby porzadkowe
blue.tomato jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 12-05-2008, 23:34   #3
Admin
Administrator
 
Avatar Admin
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,318
Podziękował: 125
Pomógł 50 razy
Admin ma wyłączoną reputację
Domyślnie RE: Spacerowanie z psem

Powszechnie wiadomo, że "one" są, ale nie tam gdzie trzeba
Admin jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 13-05-2008, 09:16   #4
blue.tomato
Forowicz
 
Avatar blue.tomato
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 317
Podziękował: 1
Pomógł 15 razy
blue.tomato Ma paru znajomychblue.tomato Ma paru znajomych
Domyślnie RE: Spacerowanie z psem

zaobserwuj jak sie ludzie zachowuja kiedy obca osoba do tego nie upowazniona (a czasem upowazniona) zachowuja - stawiaja sie okoniem. Zamiast zwracac uwage chyba lepiej zaczac rozmowe na temat psow ogolnie i np opowiedziec historyjke o znajomym - wtedy jakas szansa jest ze wlasciciel psa wezmie to sobie do serca.

Wg mnie posiadanie wielkich psow w miescie to paranoja - ani warunkow mieszkaniowych na to nie ma, ani pies sie porzadnie wybiegac nie moze.
blue.tomato jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
stare 17-05-2008, 14:06   #5
Magdalena
Senior
 
Avatar Magdalena
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,132
Podziękował: 17
Pomógł 20 razy
Magdalena Rozpoznawany przez większość użytkownikówMagdalena Rozpoznawany przez większość użytkownikówMagdalena Rozpoznawany przez większość użytkowników
Domyślnie RE: Spacerowanie z psem

Tego typu rozmowy kończą się zwykle stwierdzeniem w stylu: "Ale mój pies nigdy nikogo nie ugryzł, jest taki spokojny, mam go tyle lat i naprawdę nie ma się czego obawiać z jego strony". Gdyby osoba taka wzięła pod uwagę fakt, że duży pies to (jednak) zagrożenie, z pewnością prowadziłaby go na smyczy lub zakładałaby mu kaganiec. Skoro nie prowadzi, to widocznie nie bierze pod uwagę zdania innych.

Jeszcze coś dodam - otóż kiedyś idąc ulicą (w centrum Krakowa!), natrafiłam na właścicieli dwóch naprawdę 'pokaźnych' psów (doga i owczarka niemieckiego)... To, że ja tylko je zobaczyłam, to nic, gorzej, że one=psy siebie też zauważyły - jak zaczęły szczekać i biec ku sobie, czym prędzej oddaliłam się z miejsca zagrożenia. Pozostało mi uczucie współczucia dla jednego z właścicieli (tego, który miał doga), trzymającego się kurczowo drzewa i patrzącego z dołu na swojego psa - gdy ten stawał na dwóch łapach... Psy BYŁY prowadzone na smyczy.
Magdalena jest nieaktywny   Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz

Narzędzia wątku Przeszukaj ten temat
Przeszukaj ten temat:

Zaawansowane Wyszukiwanie

Zasady Postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest włączony
Emotikonywłączony
[IMG] kod jest włączony
HTML kod jest Wyłączony



Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 02:50.
Powered by vBulletin®
Copyright ©2000 - 2010, Jelsoft Enterprises Ltd.
Spolszczenie: vBHELP.pl - Polski Support vBulletin

Forum dyskusyjne o dobrych manierach. Poznaj zasady: dress code, savoir-vivre na co dzień, savoir-vivre przy stole, savoir-vivre w biznesie.