|
||
|
|||||||
| Savoir-vivre w biznesie Biznesowy savoir-vivre. Dowiedz się, jak skutecznie przeprowadzać negocjacje oraz jak kształtować swój biznesowy wizerunek. |
Podobne tematy, które mogą Cię zainteresować
|
||||
| Temat | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Emotikony, e-maile i GG | Magdalena | Komunikacja na odległość | 22 | 30-06-2010 07:21 |
| Maile od firmy | Admin | Komunikacja na odległość | 6 | 20-08-2008 16:48 |
| E-maile w firmie | Ahmed | Redagowanie tekstu | 1 | 11-03-2008 16:19 |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
Senior
![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,132
Podziękował: 17
Pomógł 20 razy
![]() ![]() ![]() |
Mam pewien kłopot; otóż utrzymuję kontakt e-mailowy z pewną osobą. Oboje pracujemy w pewnym czasopiśmie. Kłopot jest taki, że gdy osoba ta przesyła mi teksty do korekty, z reguły pisze parę słów, czasem nie robi tego. Gdy potrzebuje czegoś, odzywa się. JEDNAK często jest tak, że gdy ja zadaję jakieś pytanie albo wtrącę coś od siebie (nie mówię tu o żadnych wyznaniach ani tym podobnych), nie otrzymuję odpowiedzi. Wydaje mi się wówczas, że ten ktoś mnie po prostu ignoruje.
Jakiś czas temu poprosiłam tę osobę o odpowiadanie albo choćby sygnalizowanie, czy materiały, które przesyłam, dotarły. Otrzymałam odpowiedź, że nawet jeśli nie odpisuje, to i tak czyta e-maile ode mnie. Tak więc stanęło na tym, że nadal przesyłam coś, piszę, pytam - przy czym ograniczam się do kwestii koniecznych i niecierpiących zwłoki - i często nie otrzymuję odpowiedzi, jak chociażby ostatnio. Czy można raz jeszcze zasugerować współpracownikowi, żeby odpowiadał na moje e-maile? Jeśli tak, to w jaki sposób? Co Wy byście zrobili na moim miejscu? |
|
|
|
|
|
#2 |
|
Junior
![]() Zarejestrowany: Jun 2008
Postów: 93
Podziękował: 2
Pomógł 1 raz
![]() |
Jeśli odpowiedź jest mi potrzebna do dalszej pracy, ja po prostu na końcu maila piszę "Proszę o szybką odpowiedź".
|
|
|
|
|
|
#3 | |
|
Senior
![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,132
Podziękował: 17
Pomógł 20 razy
![]() ![]() ![]() |
Cytat:
![]() Tak się zastanawiam tylko nad sytuacją, w której wymieniam się e-mailami z ową osobą paręnaście razy dziennie... W sumie tyle próśb powinno zmobilizować współpracownika do odpowiedzi
|
|
|
|
|
|
|
#4 |
|
Administrator
![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,318
Podziękował: 125
Pomógł 50 razy
![]() |
Niekoniecznie. Teoretycznie tak, ale jeżeli nie ma przymusu, to po co ma się ten ktoś przemęczać, aby Ci odpisać na mail? Jest to podłe podejście, które wywodzi sie chyba z lenistwa. Taki pracownik będzie odpowiadał tylko wtedy jeżeli uzna, że musi coś z Tobą załatwić.
__________________
Tiszej jediesz, dalsze budiesz! |
|
|
|
|
|
#5 |
|
Senior
![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,132
Podziękował: 17
Pomógł 20 razy
![]() ![]() ![]() |
No dobrze, a czy nadmiar próśb może być nietaktowny - w tym konkretnym przypadku?
Nie wiem, czy to lenistwo powoduje, że współpracownik nie raczy odpisać, ale naprawdę doskwiera mi permanentny brak odpowiedzi. Kontakt mamy tak naprawdę przez ok. tydzień w miesiącu, kiedy wymieniamy się tekstami i składamy numer, potem zalega cisza - a po ciszy głupio mi po raz kolejny prosić o to, żeby odpowiadał na zadane przeze mnie pytania. Chyba że to ja jestem nadgorliwa i za bardzo przejmuję się pracą, co również możliwe. |
|
|
|
|
|
#6 |
|
Senior
![]() ![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,658
Podziękował: 33
Pomógł 105 razy
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
|
|
|
|
|
#7 | |
|
Senior
![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,132
Podziękował: 17
Pomógł 20 razy
![]() ![]() ![]() |
Cytat:
Oczywiście. Co ciekawe, gdy znajomy współpracownik potrzebuje pilnie konsultacji, dzwoni bądź wysyła SMS-y. Zdarza się to jednak rzadko. Ja dotychczas nie preferowałam tej formy kontaktu, bojąc się, by nie być odebraną jako osoba nachalna. Może niesłusznie. Pewnie, że telefony nie wszędzie dzwonią, na pewno nie tam, gdzie nie ma zasięgu. Pytanie może być jednak o to, czy... dzwonią, a nie o to, gdzie konkretnie. |
|
|
|
|
|
|
#8 | |
|
Senior
![]() ![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,658
Podziękował: 33
Pomógł 105 razy
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
Cytat:
Dygresyjnie, rozmawiamy w toaletach, na pogrzebach, w teatrach i to nie tylko, pomiędzy aktami, itp. a mamy jakieś niewytłumaczalne opory, zatelefonować kiedy jest to, ze wszech miar... uzasadnione. Telefony nosimy przy sobie, z dostępem do poczty, trochę gorzej. |
|
|
|
|
|
|
#9 |
|
Administrator
![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,318
Podziękował: 125
Pomógł 50 razy
![]() |
a ja się z bubą nie zgodzę. To tak jakby się zastanawiać, czy lepiej jechać tramwajem, czy autobusem. I to i to służy do komunikacji (w tym wypadku miejskiej). Równie dobrze współpracownik Madzi mógłby do niej dzwonić cały czas i nie musiałby pisać maili. Po co więc je pisze? Skoro on pisze maile to znaczy, że można mu też na nie odpisać.
Zadzwonić można i owszem. To bardzo dobre rozwiązanie, ale nie jest ono odpowiedzią na to, dlaczego ten współpracownik nie odpisuje na maile.
__________________
Tiszej jediesz, dalsze budiesz! |
|
|
|
|
|
#10 | |
|
Senior
![]() Zarejestrowany: Mar 2008
Postów: 1,132
Podziękował: 17
Pomógł 20 razy
![]() ![]() ![]() |
Cytat:
Poza tym współpracownik z pewnością ma dostęp do Internetu, kiedy ja odpisuję na e-maile, bo teksty przesyła mi kilkanaście razy dziennie. |
|
|
|
|
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|